niedziela, 7 kwietnia 2013

Rozdział 1

Właśnie przyszłam, impreza była szalona, jeszcze nigdy się tak nie bawiłam.
Mam nadzieje że Mama mnie nie okrzyczy , że leże pijana w łóżku.
Tak mam 17 lat, pije i palę i nie mam zamiaru skończyć.
Los Angeles to imprezowe miasto. Wszyscy się bawią, więc czemu ja nie?

Jutro do szkoły, pewnie znowu zrobię Wagary z przyjaciółmi.
No cóż, to moje życie , zaraz się przekonacie.
- Megan! Kochanie, czemu tak późno wracasz do domu? Miałaś być o 8 a nie o 24 ..
Tak, moja mama jest Nadopiekuńcza, nie znoszę tego, ale wiem że mnie Kocha .
- Mamo! Już mówiłam, byłam u koleżanki i robiłyśmy Projekt na jutro.
Tak, wiem skłamałam, ale co miałam powiedzieć? No mamo, byłam na imprezie z przyjaciółmi, jestem pijana.

- No dobra, nie dostaniesz kary, za to że robiłaś Projekt , ale jak wyczuje od ciebie chodziarz raz Alkohol , to zobaczysz. Powiedziała ze złością w oczach .
Dobrze , że nic nie wyczuła bo miałabym przechlapane .
No dobra jest już po 12, muszę iść pod Prysznic i wziąć Gumę.
Poszłam pod prysznic, siedziałam tam z godzinę.
Wyszłam ubrałam piżamę i umyłam zęby . 

- Guma, guma, gdzie jest ta pierdolona guma?!
Boże ile można szukać gumy? Po 5 minutach znalazłam .
Dobra wchodzę na Fb i TT może Caitlin (przyjaciółka) jest dostępna.
Weszłam i była, więc napisałam.
M : Hej Caitlin, co tam?
C : Nic ciekawego, impreza była zajebista , a tam?
M : Też nic, oczywiście matka przyszła i zaczęła wypytywać .
C : Coś powiedziała?
M : Że byłam u koleżanki i robiłyśmy Projekt.
C : Hahah, nie dostałaś Kary?
M : Nie, ale za często ją okłamuje .
C : Nie ważne, też okłamuje moich Rodziców i nic.
M : Dobra, ja już będę kończyć, jutro do szkoły.
C : Chodź na wagary zadzwonię po resztę i pójdziemy do jakiejś Knajpy, co ty na to?
M : No dobra, to przyjdź po mnie , Pa .
C : Ok, pa do jutra .
I Znowu wagary, nienawidzę szkoły, chyba tak jak wszyscy.
Ale w naszej szkole jest tak , że Nauczyciel to nie interesuje, kto chodzi na wagary , a kto nie. Ale nasza 4 czyli Ja,Caitlin,Niki i Max to coś innego, później się przekonacie.
Okeej, no to idę spać, mama jutro pracuje więc mogę trochę dłużej pospać.
*8 rano*
Budzik zadzwonił. Już dawno powinnam być w szkole. Wstaje, muszę się ubrać.

Ubrałam, Fioletowe rurki, t-shirt z napisem ,,Fuck You " i czarne converse. Włosy rozczesałam , nałożyłam lekki makijaż i poszłam zjeść śniadanie . 
Zrobiłam sobie Kanapkę i wyciągnęłam sok Pomarańczowy z lodówki.
Zjadłam i poszłam umyć zęby. Chwile potem przyszła Caitlin i poszłyśmy po chłopaków.
- Dzwoń. Powiedziałam .
- Nie, ty dzwoń . Odpowiedziała .
- No, okej .
Zadzwoniłam , chłopcy już czekali.
- No chodźcie , Wagary czekają .
- No to idziemy. Odpowiedział Max.
Idziemy i idziemy ... Nagle zatrzymuje się Czarne Auto i z niego wysiada moja mama.
- Megan! A co ty tu robisz? Nie powinnaś być w szkole?!
- No tak, ale odwołali 1 lekcję więc poszłam z przyjaciółmi się przejść . 
- No jasne, wsiadaj i jedziemy do szkoły ! 
- Dobra ja muszę iść. Odpowiedziałam z grymasem na twarzy .
Wsiadłam do auta i już zaczęła się czepiać.
- Jedziemy do szkoły i masz powiedzieć Pani, że się spóźniłaś, okej?
- Dobra, ale mi siary narobiłaś..
Nastała cisza. I tak zostało aż do szkoły .
Wysiadłam i nawet się nie pożegnałam. Widziałam , że mama była zła.
Poszłam do swojej szafki , wzięłam książki i już miałam iść lecz moją uwagę przyciągnął Chłopak ubrany na czarno w czarnych okularach przeciwsłonecznych i bardzo dobrze zbudowany.
Coś trzymał w rękach, to były chyba narkotyki . Podeszła do niego jakaś dziewczyna kupiła je i odeszła. Chciałam też podejść ale wiedziałam że ktoś mnie zauważy, chodziarz ta szkoła jest taka, że nikt na nic nie zwraca uwagi.
Odszedł, byłam taka ciekawa co teraz zrobi , więc postanowiałm go śledzić. Poszłam za nim, widziałam że ma broń w kieszeni bo mu wystawała. Podszedł do jakichś gości, zaczęli coś gadać, usłyszałam tylko Jason i zabić.Zauważyli mnie.
Wiedziałam , że wpakowałam się w niezłe tarapaty .


~
To mój pierwszy rozdział więc proszę bez hejtów.

Martyna doda jutro 2.
Codziennie będą nowe ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz