niedziela, 7 kwietnia 2013

Prolog

Jestem dość nietypową dziewczyną, każdy mi to powtarza  Zawsze kręciło mnie niebezpieczeństwo, ciągle pakowałam się w kłopoty, między innymi to była przyczyną ciągłych wyprowadzek. Pięć przeprowadzek w ciągu roku to dla mnie lekka przesada i męczyło mnie to. Niby jestem z dobrego domu,rodzice zawsze poświęcali mi dużo czasu. Z mamą miałam świetne kontakty ,ale z tata po chwili całkiem poświęcał się pracy .Były dni kiedy nawet nie wracał na noc ,bo siedział w pracy. To było powodem ich ciągłych kłótni i rozwodu. Przed ich rozwodem byłam naprawdę dobra uczennica a nawet wzorową byłam grzeczna i wszystkiego się bałam .A po, stałam się zupełnie inna to chyba był rodzaj buntu kocham niebezpieczeństwo imprezy i nie raz przez to wyleciałam z niejednej szkoły. Jak przeprowadzałyśmy się do nowego miasta mama budowała nam dobra opinie ale ja zawsze to niszczyłam. Teraz gdy przeprowadziłam się do Los Angeles jednego z najbardziej niebezpiecznych i imprezowych miast <lub państw> W Ameryce postanowiłam że pojadę na całość i tak tez zrobiłam ale zadarłam nie z tymi ludźmi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz