*Megan*
Wsiadłam do samochodu, Justin zajoł miejsce kierowcy. Odruchowo zapięłam pasy. Justin spojrzał na mnie z łobuzerskim uśmieszkiem.
-Boisz się ze mną jeździć ?
-Umm co ?
-Pytam czy boisz się ze mną jeździć?- Dopiero wtedy zorientowałam się że zapięłam pas.
-Nie.. no co ty hahah, zrobiłam to odruchowy.
-Jasne,jasne..-Wymamrotał a uśmieszek nie znikał mu z twarzy.
-No nie boje się z tobą jeździć!-Powiedziałam lekko się ofuczona. Justin tylko wybuchł śmiechem.
-Dobra dobra niech ci będzie.-Nastała chwila ciszy żadne z nas nie miało zamiaru jej pzerwac. Wpatrywałam się ślepo w szybę i myślałam o tym wszystkim, jak dużo zmieniło się w ciągu zaledwie 3 tygodni.. Nagle Justin gwałtownie zahamowała a ja poleciałam do przodu. Podniosłam się i spojrzałam na Justina, patrzył na mnie lekko przestraszony.
-Nic ci nie jest ?
-Niee
-Ale na pewno Megan spójrz na mnie..-Popatrzyłam na niego.
-Nie jest dobrze Justin !-Powiedziałam głośno i wyraźnie on nic nie odpowiedział tylko lekko pokiwał głową. Popatrzyłam przed siebie i zobaczyłam ze jesteśmy już na miejscu. Otworzyłam drzwi i wysiadłam z auta, czekałam aż Justin zrobi to samo ale on nadal siedział w aucie.
-Justin jesteśmy na miejscu czemu nie wysiadasz ?
-Ja muszę jechać załatwić parę spraw jutro w szkole się zobaczymy.-Lekko zmarszczyłam czoło.
-No dobra.-Fuknęłam schyliłam się i go pocałowałam. Widziałam ze jest poddenerwowany ale nawet jak bym zapytała to by mi nie powiedział o co chodzi wiec wolałam siedzieć cicho.
-Kocham Cię.-Szepnął mi do ucha.
-Ja ciebie też.-Uśmiechnęłam się i zamknęłam drzwi ostatni raz się odwracałam pomachałam mu i weszłam do domu. Zdjęłam buty zamknęłam drzwi na klucz i pobiegłam do kuchni bo coraz bardziej głodna się robiłam. Wyciągam z lodówki mleko nalałam do miski i nasypałam trochę płatków włożyłam do mikrofali i usiadłam na blacie. Gdyby mama to widziała na pewno by mi się dostało, ale jej nie ma wiec mogę siedzieć, uśmiechałam się sama do sobie przypominając sobie dzisiejsze zdarzenia. Jutro szkoła powinnam się przygotować.. Wyciągałam płatki z mikrofali i poszłam do salony wałczyłam tv i wygodnie usiadłam na kanapie. Leciały jakieś wiadomości sama nuda więc przełączyłam po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi. Odłożyłam płatki na stół i pobiegłam otworzyć drzwi, jedyne kogo się spodziewałam to Justina. Otworzyłam drzwi i zobaczyłam wysokiego mężczyznę dobrze ubranego szerzej otworzyłam oczy , to przecież był..
___________________________________________________________________________________
No to jest 18 rozdział :DD Krótki bo krótki nudny bo nudny ale jest będę pisać dłuższe ale dziś już jest dość późna pora wiec troch krótki ale może następny dodam jtro :DD Jak myślicie kogo megan zobaczyła myślę że tego się nie spodziewacie ta osoba dużo zmieni w jej życiu naprawdę dużo :DD Ale tego dowiecie się w następnym rozdziale hyhyhyhhy <33
jak ja tu dawno nie wchodziłam! proszę pisz dalej jak najszybciej !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11
OdpowiedzUsuń